Prezydent RP zaapelował do dziennikarzy wszystkich mediów, by eliminowali z debaty publicznej niegodny jej język i gorszące zachowania. Andrzej Duda pragnie, by mowa nienawiści, o której tyle się ostatnio mówi, zniknęła z dyskursu w tym szczególnym dla Polski roku. Głowa państwa uważa, że polityków przekraczających pewne granice należy wypraszać ze studia.

Andrzej Duda w rozmowie z Wirtualną Polską przedstawił swoją propozycję rozwiązania problemu agresywnego i nienawistnego języka w ogólnopolskich mediach. Zdaniem głowy państwa polityków winnych używania nieodpowiedniego poziomu narracji należy usuwać ze studia i kontynuować dyskusję bez nich.

Prezydent „wierzy w to, że w roku podwójnej kampanii wyborczej, brutalizacji języka politycznego, będziemy w stanie ucywilizować spór”. Apel swój zwrócił zarówno do redaktorów, jak i przedstawicieli klasy politycznej przymykających oko na sytuacje, w których mowa nienawiści wylewa się medialnego przekazu.

– Apeluję do wszystkich ludzi, a szczególnie tych polityków, których mógłbym nazwać politykami dobrej woli, aby czynili to na co dzień; Może trzeba zrobić tak, że jeżeli w studiu padają słowa, które nie powinny w nim paść w dyskusji między politykami, to może trzeba polityka po prostu wyprosić ze studia i powiedzieć: proszę pana, przepraszamy bardzo, ale przekroczył pan granicę debaty publicznej, w związku z czym dziękujemy panu bardzo, nie może pan dłużej brać udziału w naszym programie – powiedział Prezydent RP.

Mowa nienawiści martwi Andrzej Dudę

Od czasu morderstwa na Pawle Adamowiczu (13/14 stycznia) temat nienawistnego języka, który może prowadzić do tragedii, jest jednym z głównych zagadnień debaty publicznej. Wszystko dlatego, że podejrzewa się, iż duży wpływ na decyzję Stefana W. o zabiciu prezydenta Gdańska miały media, przedstawiające samorządowca w złym świetle.

Zdaniem głowy państwa dziennikarze oraz politycy powinni zdobyć się na odwagę i raz na zawsze spróbować „ucywilizować” dyskusję, a także zaniechać szkodzących jej praktyk.

– Może jakiś dziennikarz w końcu się na to odważy – w odpowiedzi na słowa polityków, ekspertów i celebrytów, które nie powinny paść. To jest ocena pewnej przyzwoitości. Apeluję o to do dziennikarzy i z drugiej strony do moich kolegów i koleżanek ze świata polityki, żeby dokonać pewnego rachunku sumienia – dodał Andrzej Duda.

Próba wtargnięcia do Pałacu Prezydenckiego

Dziś około godziny 14:00 młody mężczyzna próbował wjechać na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego na ul. Krakowskie Przedmieście w Warszawie. 36-letni kierowca Volskwagena pokonał zapory przy jezdni i został zatrzymany dopiero przed samą bramą dziedzińca.

Wcześniej na ulicy Focha, jadąc pod prąd, potrącił policjanta, chcącego zwrócić mu uwagę na fakt, że łamie przepisy (funkcjonariusz znajduje się w szpitalu, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo). W tamtym momencie rozpoczął się krótki pościg, który potoczył się ulicą Ossolińskich, dalej Krakowskim Przedmieściem i skończył się na terenie zamkniętym dla samochodów cywilnych.

Andrzej Duda nie znajdował się w tym czasie w rezydencji, gdyż przebywa na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Prezydent RP powróci ze Szwajcarii 24 stycznia.

źródło: pikio.pl