Nazwa Sri Lanka oznacza „olśniewający kraj”. Kto odwiedził to miejsce choć raz, mógł przekonać się na własne oczy, jak potrafi zachwycić swoją roślinnością, świątyniami czy rajskimi plażami. Wygląda na to, że na Sri Lankę skierują się oczy pielgrzymów z całego świata. A wszystko przez wydarzenie, które miejscowi nazywają cudem.

Sri Lanka jest nazywana Łzą Indii – ze względu na swój kształt i położenie względem lądu. Od niedawna „łzawość Sri Lanki” może kojarzyć się z nietypowym wydarzeniem, które miało miejsce w mieście Ja-Ela. W tamtejszym kościele Matki Boskiej Bolesnej, na rzeźbie Maryi, pojawiły się łzy cieknące z jej oczu. Tak twierdzą wierni zamieszkujący Ja-Ela. Na dowód nagrano i zamieszczono na portalach społecznościowych filmik rejestrujący tajemnicze zdarzenie. Kościół tymczasowo zamknięto. Duchowni proszą o modlitwę.

To nie pierwszy tego typu przypadek na Sri Lance. W lutym 2019 roku na portalu YouTube pojawiło się wideo z innego kościoła na wyspie. Na nim również widać płaczącą Matkę Boską. Wierni wiążą te wydarzenia z serią ataków terrorystycznych, które miały miejsce w kwietniu 2019 roku w Wielkanoc. Zginęło wówczas 258 osób, a co najmniej 500 zostało rannych. Lankijczycy uważają, że lutowe wydarzenia w kościele były znakiem ostrzegawczym, z kolei lipcowe łzami żalu po zamachach.

W Polsce również odnotowano zdarzenia o tym charakterze. 1 sierpnia 1993 roku na twarzy Matki Boskiej Częstochowskiej w Żabiej Woli, w głównym ołtarzu świątyni, pojawiły się krwawe łzy. Wkrótce potem wiele osób twierdziło, że zostało uzdrowionych za wstawiennictwem Matki Boskiej Płaczącej. Z kolei w lipcu 1949 roku łzy na wizerunku Matki Boskiej miały pojawić się w lubelskiej katedrze. Do tej pory mówi się o cudzie lubelskim, a do Lublina zjeżdżają pielgrzymi z całej Polski.

źródło: podroze.se.pl