Dramatyczny wypadek na basenie. ” Ta „przejażdżka” to był największy błąd w moim życiu”

– Rzucało mną jak szmacianą lalką – powiedziała 51-letnia Tracy Turner. Kobieta podczas wczasów w Egipcie bawiła się na basenie. W pewnej chwili fala zerwała z turystki ubranie, a później porwała i ją. Przyglądający się wszystkiemu ludzie wybuchli śmiechem. Okazało się, że wypadek wcale nie był zabawny. Angielka przypłaciła go zdrowiem.

Tracy Turner (51 l.) pochodzi z Pontefract w Anglii. Cztery lata temu, w czerwcu kobieta była na wczasach w Egipcie. Zatrzymała się w hotelu Coral Sea Aqua Club w Szarm el-Szejk. Jedną z jego atrakcji był basen dla miłośników surfingu. – Postanowiłam spróbować, jednak nie było żadnej instrukcji bezpieczeństwa. Powiedziano mi jedynie, żebym uklękła na desce i tak też zrobiłam. Postępowałam zgodnie z instrukcją. Ciśnienie wody było niewiarygodne. – stwierdziła turystka.

Fala zerwała najpierw zerwała z Angielki górę od stroju, a później porwała ją samą. – Ciśnienie wody było niewiarygodne. Rzucało mną jak szmacianą lalką. Nie kontrolowałam tego – wspomniała Tracy Turner. Wszystko nagrała kamera.

Świadkowie feralnej „przejażdżki” wybuchli śmiechem. W tym samym czasie syn kobiety podszedł do matki, by okryć ją ręcznikiem. Dla 51-latki sytuacja nie była zabawna. Po wypadku, aż do wylotu z Egiptu przyjmowała środki przeciwbólowe. Gdy po powrocie do domu ból przybrał na sile, Tracy Turner udała się do szpitala. Lekarze wykonali prześwietlenie. Stwierdzili, że milimetry dzieliły kobietę od niepełnosprawności. Okazało się, że Angielka doznała urazu kręgosłupa.

– Nie miałam pojęcia, że było tak źle. Bolało mnie, ale przynajmniej nie skończyłam na wózku inwalidzkim – wyjaśniła 51-latka. Tracy Turner do dziś odczuwa skutki wypadku sprzed czterech lat. Wciąż zmaga się z bólem pleców. „Mirror” podaje, że biuro podróży, z którego usług korzystała Angielka nie przeprosiło za zdarzenie. Kobieta zdecydowała się więc podjąć odpowiednie kroki prawne.

źródło: fakt.pl