Dramatyczne wyznanie Edyty Górniak: „Usłyszałam w słuchawce głos mojego dziecka, jakiego w życiu nie słyszałam”

Edyta Górniak wystąpiła w programie Krzysztofa Ibisza, pt. „Demakijaż”, gdzie zdecydowała się opowiedzieć prowadzącemu o dramatycznych przeżyciach, jakich doświadczyła, kiedy jej ukochany syn Allan w ciężkim stanie trafił do szpitala. – Trzymali go na morfinie ponad 30 godzin. Moje dziecko umierało. Czekali na mój podpis, żeby przeprowadzić operację – wyznała gwiazda.

Dramatyczne wyznanie Edyty Górniak o Allanie: „moje dziecko umierało”

Krzysztof Ibisz pytał Edytę Górniak o różne szczegóły z jej życia. Chciał wiedzieć m.in. kiedy ostatnio podupadła na zdrowiu. Diwa opowiedziała wtedy o tym, jak utraciła ciążę i chorowała na zapalenie płuc. Piosenkarka wspomniała też dramatyczny moment, kiedy jej jedyny syn Allan poważnie zachorował. – Leciałam wtedy do Warszawy na nagranie programu. Jak zawsze zadzwoniłam z pasa startowego do Allana. Usłyszałam w słuchawce głos mojego dziecka, jakiego w życiu nie słyszałam. Powiedział, że bardzo bolał go brzuch, więc wszedł do wanny z ciepłą wodą, a teraz nie może z niej wstać, bo jeszcze bardziej go boli – wyznała Edyta Górniak.

Gwiazda dodała, że z powodu podróży sama nie mogła pomóc synowi. Poprosiła więc o wsparcie sąsiada. – Zadzwoniłam do naszego sąsiada i mojego przyjaciela, Davida Fostera, który zabrał go do prywatnej kliniki. Okazało się, że miał rozlany wyrostek i ta ciepła woda tylko pogorszyła jego stan. Mogło się to skończyć tragicznie – przyznała Górniak.

Kolejne godziny minęły na dramatycznym oczekiwaniu. Gwiazda chciała jak najszybciej wrócić do Los Angeles, ale następny samolot miała dopiero za dziesięć godzin.

– Trzymali go na morfinie ponad 30 godzin. Moje dziecko umierało. Czekali na mój podpis, żeby przeprowadzić operację. Tam boją się zrobić cokolwiek bez podpisu. Allan miał przez to zakażony organizm, nie chciał się wybudzić. To co przykre, asystentka wystawiła mi wtedy rachunek na 2,5 tysiąca dolarów za to, że codziennie przywoziła mi do szpitala kawę. Wierzę jednak w cuda – wyznała Edyta Górniak na antenie Polsat Cafe.

Gwiazda dodała, że leczenie Allana w prywatnym szpitalu kosztowało 90 tysięcy dolarów. – Wiedziałam, że będę to spłacać całe życie. Jak Allan wrócił do domu, David Foster zadzwonił do szpitala. To były moje urodziny. Poprosił przy mnie o zniżkę za leczenie Allana. Następnego dnia zadzwoniła pani z recepcji tej prywatnej kliniki i powiedziała, że wszystko jest uregulowane. David nigdy się nie przyznał, że to on zapłacił. A przecież ja mu jestem wdzięczna do końca życia, że zawiózł moje dziecko do szpitala i uratował mu życie. Allan inaczej by nie żył – zakończyła Edyta Górniak.

Gwiazda wystapiła w programie Krzysztofa Ibisza pt. „Demakijaż”

Diwa musiała pilnie wracać do USA z powodu choroby syna

Edyta Górniak i Krzysztof Ibisz znają się od lat

Syn Edyty Górniak czuje się już dobrze

Program „Demakijaż” można obejrzeć na antenie Polsat Cafe

Dramatyczne wyznanie Edyty Górniak o Allanie: „moje dziecko umierało”

źródło: fakt.pl