Dramat Wendzikowskiej. Jest w fatalnym stanie psychicznym

Anna Wendzikowska niedawno po raz drugi została mamą. Córeczka Tosia jest owocem jej związku z biznesmenem Janem Bazylem. Ich miłość nie trwała jednak długo. Miesiąc po porodzie dziennikarka została sama z noworodkiem. Okazało się, że rodzicielstwo przerosło jej partnera. Jak z tą trudną sytuacją radzi sobie Ania? Zdradziła to jej znajoma. zdradziła w rozmowie z „Super Expressem”, że kobieta jest załamana.

Anna Wendzikowska nie ma szczęścia w miłości. Ma za sobą już kilka nieudanych związków. Owocem jednego z nich jest jej starsza córka Kornelia. Ojcem dziewczynki jest wokalista zespołu Audiofeels, Patryk Ignaczak. Ich miłość nie trwałą długo, a dziennikarka została samotną matką. Ostatnio wszystko wskazywało na to, że Ania w końcu odnalazła szczęście w miłości. Związała się z biznesmenem Janem Bazylem. Po kilku miesiącach znajomości wyszło na jaw, że spodziewają się dziecka.

Wendzikowska wyglądała na zakochaną i szczęśliwą. Jednak i tym razem sielanka nie trwała długo. Rozstali się zaledwie miesiąc po tym, jak urodziła się ich córka. Znajoma Ani opowiedziała „Super Expressowi” o okolicznościach rozpadu tego związku. Okazało się, że były partner Wendzikowskiej, zostawił ją z noworodkiem z dnia na dzień. – Janek po prostu wyszedł z domu. A następnego dnia wrócił po rzeczy – tabloid cytuje słowa znajomej Ani.

Dziennikarka stara się robić dobrą minę do złej gry. Publikuje na swoim profilu na Instagramie zdjęcia, na których się uśmiecha. Bardzo szybko wróciła do pracy, a na antenie „Dzień Dobry TVN” wygląda kwitnąco. Zupełnie jakby trudna sytuacja prywatna nie miała na nią wpływu na to, jak zachowuje się w pracy. Jak jest naprawdę? Informatorka „SE” zwraca uwagę, że Ania jest bardzo złym stanie psychicznym. – Jest zdruzgotana i załamana. Płacze, jak o tym mówi. Sytuację przeżywa też jej starsza córka, Kornelka, która bardzo się z nim zżyła. Mała po prostu za nim tęskni – powiedziała.

Sytuacja jest bardzo trudna, ale Wendzikowska postanowiła działać. Jest samotną matką dwójki dzieci i nie może sobie pozwolić na chwile zwątpienia i załamanie. – Musiała zatrudnić nianię, która będzie jeździła z nią i z dzieckiem do studia TVN. Gdy będzie na wizji, to niania będzie się opiekować małą Tosią. Chodzi o to, by mała jak najmniej odczuła nieobecność matki. Niestety, Ania nie może sobie pozwolić na urlop macierzyński. Została samotną matką z dwójką małych dzieci na utrzymaniu. Musi sprostać nowej sytuacji. Przecież nie usiądzie i nie będzie płakać – podsumowała znajoma Ani.

Wierzymy, że dziennikarka znajdzie w sobie siłę, aby uporać się z tą trudną sytuacją.

Partner porzucił ją miesiąc po porodzie

Została samotną matką dwójki dzieci

Jej znajoma zdradziła, że Ania jest w złym stanie psychicznym

źródło: fakt.pl

Share