Nie potwierdziły się doniesienia o mężczyźnie, który miał zepchnąć do Odry w Szczecinie dwie kobiety. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że kobiety same weszły do wody.

Zajmujący się sprawą funkcjonariusze twierdzą, że kobiety chciały popływać w okolicach szczecińskiego Mostu Kolejowego. Według nieoficjalnych informacji portalu gs24.pl jedna z nich była pod wpływem alkoholu.

Początkowo media podawały, że świadkowie obwiniali o tragedię mężczyznę, który następnie zbiegł z bulwaru. Ale policja nie potwierdziła tej informacji.

Do tragedii doszło w niedzielę. Funkcjonariuszy o kobietach pływających w Odrze zawiadomił przechodzień. Jedną z nich natychmiast wyciągnięto z wody. Jest w szpitalu.

Druga kobieta również została wyciągnięta z rzeki. Mimo reanimacji nie udało się jej uratować.