„Po burzy zawsze wychodzi słońce” – taką złotą myślą dzieli się ze swoimi fanami Dominika Tajner, której syn niedawno został przewieziony do szpitala w ciężkim stanie. Maksymilian trafił na OIOM na początku maja. Sama Dominika nie wiedziała co się dzieje z jej dzieckiem, choroba postępowała gwałtowanie i diagnozy były niejednoznaczne. Wszytko jednak wskazuje na to, że najgorsze już za nimi.

Tuż po majówce Dominika Tajner napisała o chorobie swojego jedynego syna. Celebrytka apelowała o uszanowanie ich prywatności.

„Trzy dni temu nie byłam pewna czy mój syn będzie żył! Nie życzę nikomu! nikomu! tego co czułam i nadal czuje. Stan Maksa poprawia się z każdą godziną, ale potrzebujemy teraz bardzo dużo spokoju, żeby wygrać wojnę z jakimś gównianym choróbskiem, które atakuje mojego syna! Nie! Nie są to żadne dopalacze ani inne substancje psychoaktywne! Nie godzę się na żerowanie na czyimś nieszczęściu! I ostrzegam, że jeżeli ktoś zrobi krzywdę mojemu synkowi chociaż jednym słowem będzie miał do czynienia z rozwścieczoną matką!” – pisała Dominika na swoich mediach społecznościowych tuż po majówce.

Jej syn opuścił OIOM 6 maja.

Wszytko jednak wskazuje na to, że to co najgorsze już za nimi. W poniedziałek gwiazda również za pośrednictwem mediów społecznościowych, podzieliła się ze swoimi obserwatorami optymistycznym przesłaniem. „Po burzy zawsze wychodzi słońce. Buziak dla wszystkich, którzy trzymali kciuki” – napisała Dominika pod zdjęciem w charakteryzacji do „Tańca z Gwiazdami”. Dominika Tajner w piątek zatańczy w finałowym odcinku show „Dancing with the stars. Taniec z Gwiazdami”.

źródło: fakt.pl