Dominika Tajner-Wiśniewska: „cały personel szpitala robią wszystko, co możliwe”. Nowe fakty

Nie wiadomo, co się stało. – Dominika jest przerażona. Sytuacja jest dramatyczna. Najgorsze dla niej, że Polska zrobiła sobie majówkę i nie ma jak zdiagnozować chłopaka! Maks stracił przytomność i trafił na OIOM – powiedziała „Super Expressowi” przyjaciółka rodziny.

Niestety, okazuje się, że doniesienia są prawdziwe. Syn Dominiki Tajner faktycznie przebywa w szpitalu. Tajner potwierdziła to we wpisie, jaki opublikowała na swoim Instagramie. Nie wyjaśniła jednak, co dokładnie się stało.

– W imieniu Dominiki Tajner i jej najbliższych, dziękujemy za słowa wsparcia, modlitwę i pozytywną energię, którą dostajemy od Was. To bardzo ważne w czasie, kiedy Maks walczy o zdrowie. Jednocześnie prosimy, szczególnie media, o uszanowanie trudnego dla wszystkich czasu. Lekarze, pielęgniarki i cały personel szpitala robią wszystko, co możliwe, żeby uzdrowić Maksia i wszystkie dzieci, które tego potrzebują. To cudowni ludzie, dlatego proszę raz jeszcze, żeby nie snuć krzywdzących teorii. Dziękujemy – czytamy we wpisie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Dominika Tajner (@dominika_tajner)

 

W czwartek, 2 maja Dominika Tajner-Wiśniewska (39 l.) opublikowała na swoim Instagramie zdjęcie z synem. – Najwspanialszy Syn na świecie Kocham nad życie! – napisała.

 

źródło: fakt.pl