Czy Rydzyk podlega papieżowi? To pytanie zadają sobie dziesiątki tysięcy osób, które podpisały petycję w sprawie ukrócenia politycznej działalności kontrowersyjnego zakonnika. Ludzie zastanawiają się, czy papież jest właściwym adresatem pisma.

Czy Rydzyk podlega papieżowi? Kilkaset tysięcy osób podpisało się niedawno pod petycją ws. Tadeusza Rydzyka. Autorzy petycji chcieliby, by papież Franciszek zainterweniował i ukrócił jego kontrowersyjną działalność.

Czy Rydzyk podlega papieżowi? Na czele zakonu stoi generał

Tadeusz Rydzyk jest członkiem zakonu redemptorystów. W hierarchii zakonu najwyżej postawiony jest generał, a następnie prowincjałowie, wybierani do zarządzania lokalnymi jednostkami. Głównymi przełożonymi Tadeusza Rydzyka są więc wybrany na Polskę prowincjał (obecnie jest to ojciec Janusz Sok) a następnie generał, ojciec Michael Brehl. Mówiąc wprost – jeżeli ktoś miałby ukrócić działalność kontrowersyjnego zakonnika, powinien być to prowincjał lub generał. Władze zakonne jednak nie poczuły się nigdy do interwencji, także autorzy petycji postanowili szukać pomocy u najwyższej władzy Kościoła – samego papieża.

Zakony jednak nie należą bezpośrednio do hierarchii kościelnej. Co ciekawe, sam Franciszek należy do zakonu. Jest bowiem jezuitą. I, paradoksalnie, według przysięgi, jaką złożył, podlega generałowi zakonu jezuitów. Papież może mieć jednak wpływ na suwerenne nawet zakony. Ostatnio jego interwencja poskutkowała rezygnacją wielkiego mistrza Zakonu Maltańskiego.

Petycja, pod którą trwa zbieranie podpisów, nie jest pierwszą próbą interwencji w sprawie Tadeusza Rydzyka. Już w 2011 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych wysłało do Watykanu notę dyplomatyczną. Była to pierwsza, symboliczna próba zainteresowania Stolicy Apostolskiej lokalnym problemem polskiego Kościoła. Watykan nie zainterweniował. Odpisano, że działania redemptorysty są sprawą wewnętrzną.

Watykan może interweniować w sprawach zakonnych (podlegają one watykańskiej Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego), ale najprawdopodobniej Stolica Apostolska po prostu przekazałaby petycję generałowi redemptorystów, by to on podjął decyzję w sprawie swojego zakonnika. Już w 2006 roku postulował to w notce dyplomatycznej apb Józef Kowalczyk, ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce. A biorąc pod uwagę, że do tej pory do interwencji nie dochodziło, trudno liczyć, by cokolwiek w tej sprawie się zmieniło.

źródło: pikio.pl