Czy są patroni bardziej skuteczni w zanoszeniu naszych intencji do Boga? Czy lepiej modlić się do sług Bożych, błogosławionych, świętych, a może bliskich zmarłych?

Kult świętych odgrywa ważną rolę w naszej wierze. Dlaczego potrzebujemy pośredników w relacji z Bogiem i na czym polega ich zadanie? Jak znaleźć swojego patrona i nie przesadzić z ich liczbą?

Czy możemy modlić się do bliskich zmarłych?

Zawsze modlimy się do Boga. Powiedzenia „modlitwa do świętych”, czy też „modlitwa do naszych bliskich zmarłych” są tylko skrótem myślowym, który oznacza, że zwracamy się do konkretnego świętego czy też bliskiej nam, zmarłej osoby, aby przedstawiła nasze prośby samemu Stwórcy. Dogmat Kościoła o świętych obcowaniu łączy nas wszystkich w jednej wspólnocie: tych pielgrzymujących na ziemi, zmarłych jeszcze oczyszczających się w czyśćcu oraz tych, co cieszą się już szczęściem nieba. Możemy modlić się jedni za drugich. My za zmarłych, aby jak najszybciej znaleźli się blisko Boga, a oni mogą robić to przed obliczem Stwórcy w naszych intencjach.

Jak szukać swoich patronów?

Kiedyś bardzo dbano, aby dziecko na chrzcie dostało imię łączące je z konkretnym świętym. W ten naturalny sposób już na początku drogi otrzymywaliśmy swojego patrona. Dzisiaj coraz częściej wybiera się po prostu ładnie brzmiące imię, a mniej zwraca się uwagę na duchowe powiązania. Kościół kładzie nacisk na przemyślane decyzje. W czasie bierzmowania proponuje na przykład, aby kandydaci do przyjęcia tego sakramentu nie szukali sobie nowego imienia, ale zachowali to chrzcielne, jeśli jest związane z patronem chrześcijańskim. Po to, aby nawiązać bliższą relację ze świętym, którego imię nosimy. Idąc dalej, warto sprawdzić, kto patronuje naszemu zawodowi, miastu, parafii, dzieciom. To wszystko są postacie, jakimi możemy się zainspirować, modlić się za ich wstawiennictwem i brać z nich przykład w naszym życiu.

Czy lepiej modlić się do świętych, błogosławionych czy sług bożych?

Warto się po prostu zwracać bezpośrednio do Boga, a także prosić o wstawiennictwo w naszych intencjach. Wymienione stopnie nie wpływają na skuteczność modlitw. Sługa Boży to określenie oznaczające osobę zmarłą, otoczoną kultem prywatnym, wobec której rozpoczęto proces beatyfikacyjny. Błogosławiony oznacza zmarłego, w wypadku którego Kościół w akcie beatyfikacji zezwala na jego publiczny kult w skali lokalnej, na przykład diecezji lub pewnej grupie wiernych, np. w zakonie. W wypadku świętego kult ma charakter powszechny. Warto modlić się również za wstawiennictwem sług Bożych i błogosławionych po to, by zostali świętymi. Widząc bowiem cuda realizowane za ich wstawiennictwem, Kościół może wynieść takie osoby na ołtarze.

Czy można przesadzić z liczbą świętych, do których się zwracamy?

Nieustanne mnożenie modlitw, patronów, za wstawiennictwem których się modlimy, ciągłe szukanie nowinek może spowodować, że zamiast przeżywać głębokie życie duchowe, zaczniemy uprawiać powierzchowną pobożność. Kult świętych to przede wszystkim inspiracja dla nas, w jaki sposób można przekuć naukę Jezusa na codzienność. Dlatego warto dokładnie poznać życiorysy świętych szczególnie nam bliskich. Zrozumieć istotę ich misji. Odnaleźć powód, dla którego Kościół wyniósł ich na ołtarze jako wzór dla nas.

Dlaczego potrzebujemy pośredników w relacji z Bogiem?

Jedynym pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem jest Jezus Chrystus. Musimy jednak doprecyzować, co znaczy „pośrednik”. Święty czy błogosławiony nie stoi pomiędzy człowiekiem a Bogiem, ale prowadzi nas do Niego. Nie należy zatem wyobrażać sobie pośrednictwa na podobieństwo kolejnego szczebla między nami i naszymi sprawami a Stwórcą. Patronów należy postrzegać raczej jako tych, którzy pomagają nam odkryć Go w konkretnym czasie, sytuacji i zbliżyć się do Niego oraz jako wstawienników u Boga za nami.

Czy są święci bardziej skuteczni i mniej?

Ich skuteczność zależy przede wszystkim od naszej wiary i modlitwy. Zatem trudno stwierdzić, czy są bardziej i mniej efektywni. Różni święci zostali wyniesieni na ołtarze z konkretnych powodów, co czyni ich patronami poszczególnych grup społecznych, zawodów lub sytuacji. Można powiedzieć, że każdy ma swoją działkę. Św. Rita, ze względu na ciężkie życie, jest patronką spraw beznadziejnych i trudnych, Jan Bosko pomocnikiem w kłopotach wychowawczych. Z kolei św. Monika to powierniczka matek, których dzieci zbłądziły. Zwracamy się do nich w podobnych problemach.

Jak się modlić do naszych świętych?

Zazwyczaj wystarczy prosty akt strzelisty typu: „Św. Franciszku módl się za mną”. Jest wiele modlitw takich jak litanie, nowenny do poszczególnych świętych.

źródło:kobieta.interia.pl