Nasi przodkowie nazywali go cebulą czarownic i przypisywali leśnej roślinie magiczne właściwości. Równocześnie cenili czosnek niedźwiedzi za walory kulinarne, dlatego często wzbogacał smak potraw. Doskonale sprawdzi się również we współczesnej kuchni.

Czosnek niedźwiedzi najlepiej kupować w sklepie lub na targowisku (123RF)

Łany roślin o soczyście zielonych liściach, przypominających trochę konwalię, porastające zacienione, wilgotne lasy, najczęściej bukowe, od wieków uchodzą za jeden z symboli wiosny. Kępy czosnku niedźwiedziego, które spotkamy w Karpatach, Sudetach czy Kotlinie Sandomierskiej, nie tylko cieszą wzrok, ale również działają na zmysł węchu, ponieważ wydzielają silny aromat młodej cebulki z czosnkową nutą. Dlatego są znakomitym dodatkiem do różnych potraw, skutecznie zastępując tradycyjny czosnek i – w przeciwieństwie do niego – nie pozostawiając nieświeżego oddechu na długie godziny.

Smakowite liście należy jednak zbierać, zanim roślina pokryje się kwiatami, czyli uroczymi śnieżnobiałymi gwiazdkami, pojawiającymi się na przełomie kwietnia i maja. Później nabierają bowiem gorzkości.

Czosnek niedźwiedzi najlepiej kupować w sklepie lub na targowisku, gdyż rosnący naturalnie jest objęty ochroną częściową, co oznacza, że można go pozyskiwać w określonej ilości, nie uszkadzając części podziemnych. Poza tym roślinę łatwo pomylić trującym zimowitem jesiennym.

Najwięcej walorów smakowych ma oczywiście świeży czosnek niedźwiedzi, jednak w kuchni świetnie sprawdza się także po ususzeniu lub ukiszeniu.

W dawnej Polsce czosnek niedźwiedzi ceniono nie tylko ze względu na walory smakowe, ale również właściwości odżywcze. Nic dziwnego, gdyż jest m.in. jednym z najbogatszych naturalnych źródeł siarki. W porównaniu do zwykłego czosnku dostarcza cztery razu więcej tego cennego minerału, który wchodzi w skład każdej komórki naszego organizmu i wpływa na prawidłowe jego funkcjonowanie. Siarka odgrywa ważną rolę w procesie przemiany materii, reguluje poziom cukru we krwi, pomaga usuwać toksyny, pozytywnie działa na układ pokarmowy oraz dba o wzrok (chroni oczy przed zaćmą). Jest niezbędna do utrzymania dobrej kondycji skóry i włosów.

Czosnek niedźwiedzi to również bogate źródło adenozyny – organicznego związku chemicznego odpowiadającego za transport energii czy neuroprzekaźnictwo w ośrodkowym układzie nerwowy. Wpływa też bardzo korzystnie na krążenie krwi, szczególnie w obrębie serca i głowy.

Dzięki bogactwu witamin i minerałów roślina wzmacnia odporność, wykazuje działanie bakterio- i grzybobójcze, wspomaga trawienie, a także leczenie nadciśnienia, chorób górnych dróg oddechowych, grypy, anginy czy przeziębienia. Dostarcza przeciwutleniaczy niwelujących szkodliwe działanie wolnych rodników odpowiadających za przyspieszanie procesów starzenia organizmu oraz rozwój nowotworów.

Czosnek niedźwiedzi w kuchni

Świeży czosnek niedźwiedzi należy spożyć dość szybko, ponieważ długie przechowywanie sprawia, że traci aromat i cenne właściwości odżywcze (spada wówczas zawartość witaminy C oraz olejków eterycznych).

Umyte i osuszone liście najłatwiej po prostu posiekać, a następnie położyć na kanapce albo zmieszać z białym serem i jogurtem naturalnym, uzyskując pyszną śniadaniową pastę do chleba. Warto je dodać do jajecznicy, świetnie sprawdzą się również w zupach (np. ogórkowej lub szczawiowej), a także daniach z makaronem.

Czosnek niedźwiedzi można wykorzystać do przygotowania smacznego i wzmacniającego zdrowie koktajlu, blendując garść świeżych liści z wodą oraz sokiem i startą skórką z cytryny. Po zmiksowaniu go z orzeszkami pini, ziarnami sezamu i słonecznika, startym parmezanem i oliwą otrzymamy pyszną wersję pesto.

Roślina bardzo dobrze znosi kiszenie. Posiekane liście wkładamy do słoika, lekko ugniatamy i zalewamy solanką przygotowaną według receptury na ogórki kiszone. Zakręcamy i odstawiamy na dwa tygodnie w ciemne miejsce, w którym panuje temperatura pokojowa. Po tym czasie produkt jest gotowy do spożycia, po ukiszeniu powinien być jednak przechowywany w lodówce.

Tak przetworzony czosnek niedźwiedzi możemy wykorzystać jako dodatek do potraw mięsnych, szczególnie gulaszowych. Kiszona roślina będzie też ciekawym składnikiem sosów, np. serowego – wystarczy zmieszać ją ze startym żółtym serem i majonezem, doprawiając solą i pieprzem.

źródło: kuchnia.wp.pl