Dawid Janczyk znowu w szponach nałogu? Może na to wskazywać zdjęcia, które trafiło do internetu. Widać na nim byłego reprezentanta Polski, który siedzi (w pewnym momencie bez jednego buta) pod reklamą, z bardzo niewyraźnym wzrokiem. Z piłkarzem nie można się obecnie skontaktować. Jak powiedział autor biografii Janczyka Piotr Dobrowolski, piłkarz ma wyłączony telefon.

W internecie pojawiły się dwa zdjęcia Dawida Janczyka, które mają wskazywać, iż przegrał on kolejną batalię z nałogiem. Na pierwszym Janczyk siedzi z zamkniętymi oczami pod reklamą, co jeszcze nie musi wzbudzać podejrzeń. Na drugim były reprezentant Polski siedzi kilkadziesiąt centymetrów dalej, ale na lewej stopie nie ma już buta, jego wzrok i mina wskazują, że myślami jest on nieobecny.

Dawid Janczyk… Smutne obrazki. Chłopak który miał być gwiazda… pic.twitter.com/6XiQSfYlEd

— Michał Nowosiak (@mihawooo) 9 lipca 2019
Jak wynika z informacji przekazanych przez Sportowe Fakty, Janczyk miał udać się do Warszawy w sprawach rodzinnych. W planach miał również spotkanie z autorem swojej biografii, dziennikarzem SE Piotrem Dobrowolskim. – Miał do mnie przyjść na obiad. Dzwonił do mnie z pociągu. Potem telefon był już wyłączony – powiedział Sportowym Faktom Dobrowolski. Choć nie ma pewności, to wszystko wskazuje na to, iż Janczyk po raz kolejny sięgnął po alkohol.

Dawid Janczyk był przez lata uważany za jeden z wielkich talentów polskiej piłki nożnej. Początkowo jego kariera układała się wzorcowo – był wyróżniającym się zawodnikiem Sandecji Nowy Sącz, co zaowocowało tym, iż jeszcze przed 18 urodzinami trafił do stołecznej Legii. Tam również się wyróżniał, dzięki czemu kupił go jeden z największych rosyjskich klubów CSKA Moskwa. Janczyk nie wykorzystał jednak swojej szansy, coraz bardziej pogrążając się w nałogu alkoholowym. Mimo wielu prób i wsparcia wielu osób, piłkarz występował w coraz niżej notowanych drużynach, a licznik jego występów w reprezentacji Polski zatrzymał się na liczbie 5.

źródło: fakt.pl