Na straganach i w sklepach pojawiły się czereśnie. Mają szereg dobrych właściwości i są po prostu pyszne. Warto wiedzieć, jak je w pełni wykorzystać.

Czereśnie są owocami sezonowymi, dojrzewającymi od końca maja do początku sierpnia. Niektóre górskie odmiany trafiają się jeszcze pod koniec tego miesiąca, ale jest ich wtedy już niewiele. Podzielone są na trzy odmiany według czasu dojrzewania – wczesne, średnie i późne. W ich obrębie występuje kilkadziesiąt pododmian, różniących się kolorem i rozmiarem.

Do najpopularniejszych wczesnych czereśni należą Burlat (owoce często pękają po silnych deszczach), Karesova, Rivan czy jasnoczerwona Vega. W połowie sezonu najczęściej spotkamy się z odmianami Hedelfińską, Lapins i Sam, które charakteryzują się dużymi owocami i są bardziej trwałe od wcześniejszych krewniaków. Narażone są jednak na ataki larw much, czyli nielubiane przez wszystkich „robaki”.

W okresie późnym pojawiają się odmiany Kordia czy Regina, które mają charakterystyczny sercowaty kształt i duże owoce.

Sposób na robaka
Odmiany czereśni dojrzewających w lipcu upodobały sobie larwy muchy nasionnicy trześniówki. Budząca zrozumiały wstręt „wkładka mięsna” zniechęca do zakupów. Na szczęście można się jej łatwo pozbyć i to bez stosowania skomplikowanych środków chemicznych. Wystarczy, że owoce umieścimy w garnku lub zlewie i zalejemy zimną wodą. Po kilku minutach „robaki” opuszczą czereśnie, utoną i opadną na dno. Dzięki temu można się rozkoszować smakiem czereśni bez dalszych obaw.

Dobre i bezpieczne dla maluchów
Czereśnie można podawać już ośmiomiesięcznemu dziecku. Jak zawsze trzeba znaleźć złoty środek i podawać miąższ owoców w małych dawkach, sprawdzając czy nie wystąpi reakcja alergiczna. Warto pamiętać, że czereśnie w większych ilościach mogą powodować wzdęcia uprzykrzające maluchowi życie.

Właściwości zdrowotne
Czereśnie składają się w 80 proc. z wody. Jednak pozostałe 20 proc. rekompensuje to z nadwyżką. W 100 gramach owoców można znaleźć ponad 250 mg potasu, który odpowiada za usuwanie nadmiaru soli z organizmu. Zawarte w owocach witaminy A i C wpływają pozytywnie na cerę, a także wspomagają działania odtruwające i oczyszczające.

Zawarta w kolorowych owocach witamina B5 jest doceniana przez osoby cierpiące na schorzenia stawów i artretyzm. Czereśnie szybko uzupełniają niedobory tej cennej witaminy. Zawierają również jod, przez co wspierają działanie tarczycy. Uważa się je też za doskonałe przeciwutleniacze.

Do słoika i butelki
Czereśnie tradycyjnie stosowane są do produkcji nalewek i kompotów. Wraz z rosnącą liczbą odmian zaczęto robić z nich też przetwory zimowe. Eksperci wskazują, że najlepiej nadają się do tego jasne i twarde owoce.

Unikaj niezdrowych połączeń
Czereśnie mogą być szkodliwe dla osób ze schorzeniami układu pokarmowego. Zaleca się wtedy lekkie podgotowanie owoców, które będą łatwiejsze do strawienia. Jest też dużo mądrości w tradycyjnym zaleceniu, aby nie popijać czereśni zimną wodą. Takie zestawienie to prosta droga do biegunki.

źródło: mamdziecko.interia.pl