Wszyscy dyskutują o tym. Czarnobyl: dlaczego tak tragiczna historia stała się serialowym hitem?

„Czarnobyl” to mroczny, zmuszający do zadumy serial, ale nie przygnębiający; pełna emocji historia” – mówi Stellan Skarsgård, odtwórca jednej z głównych ról. Miniserial HBO zakończył się w poniedziałek, 3 czerwca. Dlaczego tak tragiczna historia stała się serialowym hitem? Co sprawiło, że jest dziś na ustach wszystkich?

Scenariusz serialu oparty jest na prawdziwej historii największej katastrofy ostatnich lat. 26 kwietnia 1986 roku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu na Ukrainie, na terenie ówczesnego ZSRR, doszło do ogromnej eksplozji. Uwolniona podczas wybuchu chmura radioaktywna spowodowała skażenie promieniotwórcze na terenie Białorusi, Rosji, Ukrainy i rozprzestrzeniła się po całej Europie, w tym w Polsce, Skandynawii, Europie Środkowej i Zachodniej. Gdyby nie heroiczna walka garstki ludzi, tragiczne skutki odczułaby większa cześć Europy, a ludzkość mogłaby nawet… przestać istnieć!

Główni bohaterowie – Walerij Legasow (Jared Harris), wiodący radziecki fizyk jądrowy, który był członkiem komisji badającej przyczyny awarii i jako pierwszy zrozumiał skalę katastrofy, Borys Szczerbina (Stellan Skarsgård) zastępca przewodniczącego Rady Ministrów ZSRR Borysa Szczerbinę, który z kremlowskiego nadania przewodniczy pracom rządowej komisji ds. Czarnobyla w pierwszych godzinach po awarii i Ulana Khomyuk (w tej roli Emily Watson), radziecka fizyczka jądrowa – miotani emocjami i ograniczeni własną rolą w społeczeństwie (Legasow), starają się poznać prawdziwe przyczyny wybuchu reaktora.

Odcinek po odcinku śledzimy wszystkie działania służb, odkrywamy popełniane błędy, przyglądamy się akcjom ratunkowym i wreszcie poznajemy przyczyny wybuchu. Nie chcąc psuć zabawy tym, którzy jeszcze nie zdążyli obejrzeć serialu – finałowy odcinek zapiera dech w piersi!

Zresztą, podobnie jest z każdym epizodem. Scenarzyści zadbali o to, by bez zbędnego przynudzania czy naukowego bełkotu przedstawić widzowi ogrom tragedii. O to, jak dokładnie została przedstawiona historia awarii i czy twórcy wprowadzili jakieś zmiany zapytaliśmy samego Stellana Skarsgårda:

– Wprowadziliśmy kilka małych zmian. Scenariusz jest świetnie napisany. Jego autorem jest Craig Mazin [scenarzysta m.in. filmu „Złodziej tożsamości” czy „Kac Vegas w Bangkoku” – przyp. red.], który starał się przedstawić historię tragedii w Czarnobylu jak najlepiej i jak najbliżej prawdy. Te zmiany, o których wspomniałem, są zaprezentowane z dbałością – dyskutowaliśmy dość długo o wszelkich próbach odejścia od prawdziwych wydarzeń. Dodatkowo do serialu wprowadziliśmy wątki ludzi, których dotknęła katastrofa. To krótkie, ale poruszające historie – powiedział nam aktor.

Środowisko, w którym poruszamy się w serialu to komunistyczny świat pełen układów, skostniałych procedur i niezrozumiałych, chaotycznych działań partyjnych służb. System, w którym dochodzi do awarii sam w sobie szwankuje i to właśnie on jest przyczyną najstraszniejszej tragedii.

W serialu ważne są postaci z krwi i kości, brak tu wielkich bohaterów, patetycznych słów, jest prawda:

„Po obejrzeniu finału mogę tylko powtórzyć to, co pisałem tydzień temu: Niesamowity serial. Każdy odcinek trzyma najwyższy poziom. Bardzo dobre zdjęcia. Znakomity montaż. Świetnie dopasowana ścieżka dźwiękowa. Trudno się przyczepić do czegokolwiek”,

„… ten miniserial to jest totalna miazga. Przepiękny klimat, świetnie nakręcone, mocne, bez bezsensownych scen. Jedynie trochę psuje mi serial angielski język – ruski by tu pasował idealnie”,

„Może na początku nie byłem nastawiony na całość na 9/10, to jednak ostatni odcinek, zwłaszcza końcówka z napisami wyjaśnia dosłownie wszystkie pytania i uogólnienia. Fajne podsumowanie całego systemu socjalistycznego i może rzeczywiście poprzez język angielski serial dotrze do szerszej publiczności”.

To tylko kilka z komentarzy z serwisów społecznościowych w wątkach opatrzonych hashtagiem #czarnobyl.

Jeżeli chcecie przenieść się w mroczną scenerię postkatastoficznej ZSRR i poznać tajemnicę wybuchu w Czarnobylu, pięć godzin minie wam jak z bicza strzelił. Polecamy wszystkim!

źródło: swiatseriali.interia.pl