Mawia się o nich „czarne pszczoły”, choć faktycznie są koloru ciemnofioletowego. Są największymi pszczołami występującymi w Polsce. Pojawienie zadrzechni fioletowych w naszym kraju jest sporym zaskoczeniem z racji tego, że w 2002 roku gatunek ten został zakwalifikowany jako wymarły. Według ekspertów przyczyną ich wyginięcia był „niedostatek starych próchniejących drzew i pomniejszanie się terenów stepowych”.

Ostatnio ten gatunek zaobserwowano w Polsce w latach 30. XX wieku. Od 2014 roku owady te są objęte częściową ochroną gatunkową.

„Czarne pszczoły” znów w Polsce

Śledzeniem nowych siedlisk „czarnych pszczół” zajmuje się stowarzyszenie „Natura i człowiek”, któremu udało się znaleźć aż 26 nowych stanowisk zadrzechni. To może oznaczać stopniowy powrót i rozprzestrzenianie się tego gatunku na terenie kraju. Owady pojawiły się na południu Polski.

„Czarne pszczoły” to ciepłolubne owady, które chętnie zamieszkują suche, stare pnie i konary. Mierzą od 21 do 24 mm i mają połyskujące skrzydła.

Czy „czarne pszczoły” są groźne?

Zadrzechnie są bardzo płochliwe i nieagresywne, a przede wszystkim – bardzo pożyteczne. Owady te są niegroźne i pod żadnym pozorem nie należy ich zabijać!


źródło:fakt.pl