Co za okrutne prawo! Meghan Markle bez praw rodzicielskich do własnego dziecka

Meghan Markle (37 l.) za kilka miesięcy przywita na świecie swojego pierwszego potomka. Niestety, obowiązujące na królewskim dworze zasady są dla niej bezlitosne. Aktorka nie będzie miała praw rodzicielskich. Harry tak samo…

1

Kilka dni temu media na całym świecie obiegła informacja o tym, że Meghan Markle i książę Harry spodziewają się dziecka.

Oczywiście to dla przyszłych rodziców fantastyczna informacja, ale narodziny na królewskim dworze rządzą się swoimi prawami.

Amerykańska aktorka musiała zdawać sobie sprawę, że nie wychodzi za mąż za zwykłego faceta, a ślub w jej przypadku faktycznie wszystko zmieni.

Meghan przekonuje się na tym na każdym kroku. 37-latka musiała szybko przyswoić sobie liczne zasady obowiązujące na dworze królewskim.

Każde łamanie etykiety jest piętnowane przez królową, o czym już parę razy się przekonała.

Jedna z obowiązujących w rodzinie królewskiej zasad brzmi dość okrutnie i musi być ciężka do zaakceptowania.

Meghan i Harry nie będą bowiem mieli praw rodzicielskich do własnego dziecka. Formalnie to królowa Elżbieta II ma wyłączne prawa rodzicielskie do dzieci, które przychodzą na świat w rodzinie królewskiej.

Zasada ta obejmuje członków rodziny tylko do pewnego stopnia pokrewieństwa. Niestety, Meghan i Harry jeszcze tym zasadom podlegają.

Decyduje o tym przepis jeszcze z 1717 roku, gdy to król Jerzy I ustanowił prawo, które dawało mu władzę nad wnukami i prawnukami. Zapisów nie zmieniono do dziś, a co gorsza są one przestrzegane.

Przekonała się o tym księżna Diana. Po rozwodzie z księciem Karolem bezskutecznie próbowała przejąć opiekę nad synami i wyjechać z nimi z Wielkiej Brytanii. Królowa jednak skutecznie jej to uniemożliwiła.

Księżna Diana po narodzinach Williama, 1982 rok /Rex Features /East News

Królowa Elżbieta II / Jane Barlow /AFP

Meghan Markle /East News

Książę Harry i Meghan Markle /ADRIAN DENNIS /East News

Share