W dobie zmian klimatycznych, często zadajemy sobie pytanie, czy nie grozi nam brak wody pitnej. Eksperci ostrzegają, że w niedalekiej przyszłości ten czarny scenariusz może się ziścić. Trudno w to powątpiewać, zwłaszcza obserwując obecną aurę, kiedy późną wiosną i latem dominują dni upalne i pozbawione deszczu. Okazuje się, że Polacy nie traktują tej sprawy poważnie i marnują cenną wodę. Często robią to nieświadomie. Jak ją oszczędzać? Przekonajmy się.

Ile wody marnujemy?

Szacuje się, że statystyczny Polak zużywa dziennie 150 litrów wody, z czego wypija 2 litry (a przynajmniej tyle powinien), a resztę wylewa. Procentowo najwięcej z niej przeznaczamy na kąpiele i mycie się, następnie na pranie i zmywanie naczyń, a zestawienie zamyka sprzątanie i gotowanie.

Zmień swoje przyzwyczajenia

Okazuje się, że w wielu domowych czynnościach używamy nierozważnie wody. Choćby podczas codziennej pielęgnacji. Przykładowo warto zamiast długiej kąpieli, wziąć kilkuminutowy prysznic. Szacuje się, że przeciętna wanna w bloku ma pojemność ok. 200 litrów, a oszczędny, pięciominutowy prysznic to zużycie wynoszące około 50 litrów. Warto pamiętać, by myjąc zęby; bądź goląc się, zakręcać kurek i odkręcać go tylko do spłukiwania mydła, bądź pasty do zębów. Pamiętajmy również o edukacji dzieci – rozmawiajmy z nimi na temat wody i jej ewentualnym oszczędzaniu, a co najważniejsze, dawajmy im dobry przykład. Niech słowa mają odzwierciedlenie w praktyce.

Woda w codziennych obowiązkach

W codziennych obowiązkach i podczas sprzątania zużywamy bardzo dużo wody i – jak się okazuje – często niepotrzebnie. Dotyczy to głównie mycia naczyń i prania. Choć w wielu domach na stałe zagościły już zmywarki, to jednak niektórzy do dziś muszą czynność wykonywać ręcznie. Aby jak najbardziej zmniejszyć zużycie wody, nie dopuszczaj do sytuacji, by kurek był odkręcony. Jeśli masz dwukomorowy zlew, zapełnij każdą część wodą i wykorzystaj jedną do namaczania, a drugą do spłukiwania. Jeśli z kolei posiadasz zmywarkę, staraj się ją włączać dopiero wtedy, gdy zapełni się w całości brudnymi naczyniami. Ta sama zasada dotyczy pralki. Jeśli połowa bębna jest pusta, używasz jej nieefektywnie. Zawsze dostosuj program do rodzaju tkanin oraz staraj się włączać te programy, które nie potrzebują wysokiej temperatury wody. Nawet w 30 stopniach detergenty radzą sobie z większością plam na ubraniach.

Marnowanie żywności to marnowanie wody?

Innym problemem Polaków jest marnowanie żywności. Szacuje się, że rocznie jedna osoba wyrzuca aż 200 kg jedzenia. Do wyprodukowania go potrzebujemy niezbędnej wody. Dlatego lepiej i efektywniej zaopatrywać się w nią w sklepie na bieżąco, niż robić zakupy raz, na większą kwotę i nabywać dużą liczbę artykułów, które okazują się zbędne i szybko tracą swoją ważność. Kierując się chęcią posiadania własnych plonów, zakładamy też warzywniaki. Wymagają one podlewania, a wodę najczęściej czerpiemy ze studni, bądź z kranu. Dlatego warto używać deszczówki, którą można zbierać we wkopanej beczce.

Optymalizowanie gotowania

Domowe przygotowywanie posiłków wymaga użycia sporej ilości wody, dlatego staraj się zawsze dostosować wielkość garnka i ilość płynu, który posłuży do przyrządzania dania. Wlewaj tylko tyle wody, aby produkty umieszczone wewnątrz były zakryte. Woda, w której były gotowane warzywa, może posłużyć jako odżywka – niesolonym wywarem można nawozić kwiaty doniczkowe albo te w ogrodzie. Wszelkie produkty, które wymagają wcześniejszego umycia, lepiej czyścić w misce, niż pod bieżącą wodą, która zebrana posłuży do podlewania kwiatów. Ciekawym trikiem jest zastosowanie wody po gotowanym makaronie. Zamiast wylewania go do zlewu, może być bazą do stworzenia sosu (np. spaghetti) albo ciasta drożdżowego do pizzy (dzięki temu jest pulchne i sprężyste).

źródło: tipy.interia.pl