„Big Brother”. Justyna Żak przerywa milczenie po wyjściu z domu Wielkiego Brata

Justyna Żak dobrowolnie opuściła program. Już dzień po wyjściu z domu Wielkiego Brata zabrała głos i opowiedziała, jak z jej perspektywy wszystko wyglądało. Odniosła się także do komentarzy internautów na temat rzekomo toksycznego jej związku z Pawłem. Twierdzi, że niektóre sytuacje mogły zostać źle odebrane przez widzów, bo sceny w programie były pocięte.

Justyna Żak nie jest już uczestniczką „Big Brothera”. Wraz ze swoim chłopakiem Pawłem, który również brał udział w reality show, postanowili dobrowolnie opuścić dom Wielkiego Brata. 9 maja spędzili tam ostatni dzień.

Co miało wpływ na tę decyzję? Justyna po obejrzeniu filmu, który zawierał negatywne komentarze innych uczestników na jej temat, nie wytrzymała. Uznała, że nikt w programie jej nie rozumie, a ona po tym, co zobaczyła, nie jest w stanie dłużej tam funkcjonować. Mówiło się też, że powodem odejścia, był… Paweł. Wiele razy podkreślała, że bardzo za nim tęskni, a kiedy produkcja dała mu szansę zostać pełnoprawnym uczestnikiem, coś się zaczęło psuć. Od jego wejścia do programu Justyna była w fatalnym humorze. W sieci natychmiast zaczęły krążyć komentarze na temat ich związku. Widzowie uznali to za toksyczną relację.

Justyna z „Big Brothera” komentuje swoje odejście

Dzień po opuszczeniu domu Wielkiego Brata Justyna wróciła na swój Instagram i zabrała głos. Pierwsze co, to oczywiście odniosła się do swojej decyzji. – Jeśli kogoś zawiodłam, że wyszłam z programu, to przykro mi. Ale ja czułam, że zostanie dłużej naprawdę będzie złą decyzją i myślę, że dobrze zrobiłam. Mam nadzieję, że mieliście do tego wszystkiego dystans, bo pamiętajcie, że to był naprawdę bardzo nietypowy program – powiedziała.

Była uczestniczka odniosła się także do związku z Pawłem. Zaprzeczyła spekulacjom, według których to przez chłopaka chciała wrócić do domu. Wręcz przeciwnie. To dzięki niemu była w stanie tam zostać kilka dni dłużej. – Niech nikt nie myśli, że opuściłam „Big Brothera” przez Pawła. Paweł jest jedynym powodem, dla którego byłam w stanie przetrwać tam kolejny tydzień – stanowczo oznajmiła. Dodała też, że ich relacja nie jest toksyczna, a Paweł nigdy jej nie skrzywdził i nigdy tego nie zrobi. – Myślę, że po mnie widać, że jaką jestem osobą inteligentną, samoświadomą i że w życiu nie byłabym w takiej relacji – dodała.

Justyna wyjaśniła też fanom, że nikt, kto nie był w programie, nie zrozumie, jak to jest być w zamknięciu tyle dni z ludźmi, którzy jej nie rozumieli, w dodatku brać udział w zadaniach i intrygach Wielkiego Brata.

Justyna o udziale w „Big Brotherze”

Justyna po powrocie do domu obejrzała kilka odcinków „Big Brothera”. Nie kryje, że nie spodziewała się, że w telewizji będzie to wyglądało inaczej niż na miejscu. – Jestem w szoku. Komedia, jak to śmiesznie wygląda w TV. Zaczynam rozumieć, czemu niektórzy ludzie nie wiedzą, co tak naprawdę dzieje się w domu Wielkiego Brata, bo naprawdę trudno pokazać jeden dzień w tak krótkim materiale. To jest tak pocięte. Nie dziwię się, że niektórzy piszą takie dziwne komentarze, bo teraz, jak widzę na ekranie, jak zupełnie inaczej wyglądają w kamerach niektóre sytuacje i wypowiedzi… Inaczej niż było – tłumaczyła.

Justyna Żak w programie przeszła załamanie nerwowe

Wielu internautów uważało, że za jej zły nastrój był odpowiedzialny jej chłopak, który wszedł do programu.Juszes po wyjściu z programu zaprzeczyła takim doniesieniom. To dzięki Pawłowi była w stanie wytrzymać tam kilka kolejnych dni.

źródło:fakt.pl