Biały bus porywa polskie dzieci? Jest komentarz policji w głośnej sprawie

„Dzieci są zagrożone!” tak w ostatnim czasie ogłaszano sensacyjną informację, która pojawiła się w mediach społecznościowych. Według nich po Polsce ma jeździć biały bus, którego kierowca porywa dzieci, przebywające samotnie na ulicach miast i wsi. Policja komentuje.

Dzieci są zagrożone? To pytanie zadaje sobie wielu internautów w związku z pojawiającymi się informacjami w przestrzeni internetowej, dotyczącymi pewnej niezwykle trudnej do uwierzenia sytuacji. Otóż po Polsce ma jeździć samochód, biały bus, którego kierowca przebywające samotnie dzieci miał porywać, w celu pobrania od nich organów. Sprawa ta wydaje się niezwykle wstrząsająca, a plotki coraz bardziej nabierają na sile. Część internautów przeraziła się nie na żarty.

Do tych informacji odniosła się jednoznacznie policja, twierdząc, że nic takiego nie ma miejsca, a przynajmniej nie ma na to żadnych dowodów. Ich zdaniem jest to zwykła plotka, powielana za pomocą mediów społecznościowych, by wzbudzić sensację. Jednak niektórzy rodzice wskazują, że wykrycie działania kierowcy jednego samochodu w kraju jest niezwykle trudne, a policja mogła po prostu nie powiązać zaginięcia dzieci z informacją o białym busie.

Biały bus porywający dzieci to plotka?
Wielu internautów powielało komunikat, głównie na Facebooku, o następującej treści:

– Uważajcie na swoje dzieci, grasuje po Polsce biały bus. Łapią na sprzedaż organów, właśnie znaleźli chłopca bez nerek w jeziorze nad Soliną – tak brzmiał jeden z komunikatów, cytowany przez portal „pomorska.pl”.

Jednak zdaniem służb, to zwykły „fake news”. Co ciekawe, ta informacja pojawiła się już w 2018 roku, w podobnej formie. Pogłoska o białym busie to tak naprawdę przeniesiona plotka, która rozpowszechniła się w Wielkiej Brytanii i przez polskich internautów została przeniesiona na rodzimy grunt, w celu wywołania sensacji.

Czarna wołga powraca
Nie jest to pierwszy taki przypadek. Co kilka lat pojawiają się informacje o kierowcach różnej marki samochodów, którzy porywają dzieci, aby pobrać od nich organy. Plotki sięgają wielu dekad wstecz, a najpowszechniejszą z nich był mit „czarnej wołgi”.

Pogłoskę o tym, że czarna wołga jeździ po miastach i porywa dzieci pojawiły się już w latach sześćdziesiątych, a więc ponad pół wieku temu. Według doniesień limuzyna ta miała mieć białe firanki, brak tablic rejestracyjnych, a kierowcą – w różnych źródłach – miał być przedstawiciel mafii, agent SB lub nawet sam szatan. Miała ona za zadanie porywać dzieci, aby spuścić z nich krew, która następnie będzie wykorzystana jako lekarstwo na białaczkę dla Niemców.

Plotki te rozchodzą się z różną siłą co jakiś czas i należy mieć do nich duży dystans, gdyż przykrywają prawdziwe tragedie i prawdziwe zbrodnie, jakie się dzieją w Polsce.

źródło: pikio.pl