Pracujący babcie i dziadkowie będą mogli brać płatny urlop, by zajmować się wnukami? Takie rozwiązanie działa już na Węgrzech i bardzo spodobało się minister rodziny Elżbiecie Rafalskiej (64 l.).

Szefowa resortu rodziny pojechała na Węgry, sprawdzić jak tam działa system pomocy rodzinom. I jeden z programów szczególnie zainteresował Elżbietę Rafalską. Chodzi o specjalne urlopy, z jakich mogą skorzystać babcie i dziadkowie w razie urodzenia wnuka. Jak to działa? Na Węgrzech płatny urlop macierzyński trwa trzy lata. Jeśli mama chce wcześniej wrócić do pracy, wtedy z tego urlopu mogą skorzystać dziadkowie (jeśli pracują) i zająć się dzieckiem.

– Na pewno to jest istotne, ponieważ młoda rodzina czasami, szczególnie przy pierwszym dziecku, potrzebuje wsparcia swojej mamy – tak mówiła Rafalska.

W Polsce urlop macierzyński i rodzicielski trwa rok. Po tym czasie mama może iść na bezpłatny urlop macierzyński, albo wrócić do pracy, a malucha oddać do żłobka.Tylko co, jak zachoruje? Wtedy trzeba brać zwolnienia lekarskie, a na te pracodawcy patrzą niechętnie. Dlatego wprowadzenie takich „babcinych” urlopów może nie byłoby złym rozwiązaniem?

Minister rodziny Elżbieta Rafalska

Ściągnie reformę od Węgrów?

Tylko czy rząd się zgodzi?

źródło: fakt.pl