Beata Kozidrak wyjawiła okoliczności, w jakich odszedł jej brat. Wzruszające wyznanie…

Dwa dni temu minęły trzy miesiące od śmierci brata Beaty Kozidrak, Jarosława. Mimo upływającego czasu, dopiero teraz wokalistka zdobyła się na szczere wyznanie i pierwszy raz opowiedziała o okolicznościach śmierci jednej z najbliższych jej osób…

1

Jak zmarł Jarosław Kozidrak?
W wywiadzie dla Twojego Stylu piosenkarka wyjawiła, że przyczyną śmierci Jarosława Kozidrak była niewydolność serca. Muzyk odszedł nagle. „Jarek zasnął nad klawiszami, komponując dla mnie piosenkę. Miał 63 lata! Nigdy nie zapomnę tego dnia”, powiedziała liderka Bajmu i dodała, jak dowiedziała się o śmierci brata. „Późny wieczór, wróciłam z trasy, przyciszyłam telefon, bo chciałam odpocząć. Nagle spojrzałam na ekran komórki i zobaczyłam kilka nieodebranych połączeń od siostry. Przestraszona oddzwoniłam. I zapłakana Mariola powiedziała mi, co się stało”, zdradziła Kozidrak.

2

Jak Beata Kozidrak radzi sobie z odejściem brata?
Piosenkarce najtrudniej był występować zaraz po śmierci brata. Na scenie często emocje brały górę. „Najtrudniejszy był pierwszy koncert. W piątek 15 czerwca był pogrzeb, w sobotę i niedzielę musiałam wyjść na scenę. Nie mogłam odwołać. Z pierwszą piosenką Piechotą do lata sobie poradziłam, ale gdy zaczęłam śpiewać Żal prostych słów, głos mi się załamał, poleciały łzy. Nie mogłam ich powstrzymać, patrząc na las światełek – zapalniczek w wyciągniętych do góry rękach ludzi. Odwróciłam się i ryczałam, publiczność zaczęła bić brawa i dokończyła za mnie utwór. […] Do dziś koncerty Bajmu są dla mnie terapią”, usłyszeliśmy z ust wokalistki.

3

W tym samym wywiadzie wokalistka wyznała, że to między innymi dzięki swojemu bratu zaczęła śpiewać. Nie dziwi więc, że rodzeństwo łączyła tak mocna relacja. Wierzymy, że muzyka faktycznie pomoże Beacie Kozidrak zagoić wszystkie rany i przegonić smutki. Wszyscy czekamy na jej nowe piosenki!

4

5

Share