W ubiegłym roku, tuż przed swoimi 85. urodzinami, Jerzy Połomski oznajmił, że nie nagra już żadnego nowego przeboju. Cały czas jednak koncertował. Niestety w ostatnim czasie artysta nie zagrał ani jednego koncertu, a na jego stronie internetowej nie ma też wzmianki o planowanych na ten rok występach. Co jest przyczyną jego nagłego zniknięcia z estrady?

W 2017 roku Jerzy Połomski obchodził jubileusz 60-lecia pracy artystycznej. Przez wszystkie lata pracy piosenkarz zgromadził na swoim koncie kilkadziesiąt płyt. Jego przeboje nuciła cała Polska. Hity takie jak: „Bo z dziewczynami”, „Cała sala śpiewa z nami”, „Nie zapomnisz nigdy”, czy „Ta ostatnia niedziela” znane są nawet młodemu pokoleniu.

Przełomowe decyzje w życiu Jerzego Połomskiego

– Zawiesiłem jazdę autem, nie będę już go prowadził! Muszę pamiętać, ile mam lat. Może mógłbym popełnić jakąś straszną pomyłkę. Poza tym ludzie jeżdżą nieostrożnie – powiedział Połomski w rozmowie z nami. – Nie muszę go mieć. Na szczęście już nie mam aż takich obowiązków zawodowych. Jak mam koncerty, to mnie dowożą, a po Warszawie to mogę chodzić spacerkiem, zwłaszcza że mieszkam na Mokotowie, najpiękniejszej dzielnicy w tym mieście – wyjaśnił.

Tuż przed swoimi 85. urodzinami zdecydował, że nie nagra już żadnej nowej piosenki. Cały czas jednak koncertował. Jego kalendarz wypełniony był występami w różnych polskich miastach. Według danych zamieszczonych na oficjalnej stronie internetowej artysty, ostatni koncert Połomskiego odbył się 1 października 2018 roku w Miejskim Domu Kultury w Wołominie. Później nie odnotowano już żadnego planowanego występu.

Co się stało, że artysta tak nagle zniknął z estrady?

Okazało się, że problemem może być jego profesjonalizm. – Pan Jerzy ma poważne problemy ze słuchem, a ponieważ to profesjonalista, nie pozwala sobie na jakąkolwiek fałszywą nutę – mówi „Dobremu Tygodniowi” osoba z otoczenia artysty.

Redaktorzy tygodnika próbowali się skontaktować z panem Jerzym, niestety bezskutecznie. Natomiast jego menadżerka zapewniła, że artysta jest zdrowy, ale z racji wieku chce odpocząć.

Jerzy Połomski nie założył rodziny. Mieszka sam na warszawskim Mokotowie, który uważa za najpiękniejsze miejsce w Warszawie. Jego fani nie tracą nadziei, że jeszcze kiedyś zobaczą go na scenie.

źródło: fakt.pl