Atrakcje turystyczne, których zawsze chciałeś spróbować, ale się bałeś. Wtedy naprawdę poczujesz, że żyjesz

Na świecie nie brakuje atrakcji, które skutecznie podnoszą adrenalinę. Można znaleźć wielu amatorów takich rozrywek, którzy nie wyobrażają sobie podróży bez ekstremalnych doznań. Są jednak i tacy, którzy marzą o skorzystaniu z emocjonujących atrakcji, ale wciąż brakuje im odwagi. Warto jednak pamiętać, że okazja może się więcej nie powtórzyć i nie odkładać decyzji na potem. Bo jak nie teraz, to kiedy? Wybraliśmy pięć atrakcji, które wymagają nieco więcej śmiałości, ale dostarczą ci wspomnień na lata.

Spacer na krawędzi wieży CN Tower w Toronto
Ta atrakcja może być okazją do przełamania własnych słabości. Spacer po chodniku na wysokości 356 metrów z pewnością zapadanie w pamięć na długo. Nawet osobom, które nie obawiają się przebywać tak wysoko. Uczestnicy spaceru mają za zadanie przejść dookoła wieży po kładce o szerokości 1,5 metra, która nie jest zabezpieczona barierkami, nie mają się więc czego złapać rękami. Ubierani są jednak  w specjalne stroje i uprzęże, które chronią przed upadkiem. Organizatorzy zapewniają, że spacer spełnia wszelkie standardy bezpieczeństwa.

Edgewalk, bo tak nazywa się ta ekstremalna rozrywka, trwa około 30 minut. W tym czasie, jeśli tylko odważysz się rozejrzeć, możesz podziwiać wspaniałą panoramę miasta. Taki widok w połączeniu z wysokością, na której się znajdujesz, z pewnością musi zapierać dech w piersiach. Atrakcja nie jest jednak tania. Trzeba ją wcześniej zarezerwować, a ceny zaczynają się od 195 dolarów.

Przechadzka po najdłuższym szklanym moście na świecie
W szklanych mostach, kładkach i chodnikach, które są zawieszone kilkaset kilometrów nad ziemią, specjalizują się Chińczycy. Tam też powstał najdłuższy na świecie szklany most. Znajduje się w prowincji Hebei i ma aż 488 metrów długości, czyli o 58 m więcej niż jego poprzednik z Parku Narodowego Zhangjiajie.

Najdłuższy szklany most na świecie Adobe Stock

Most wisi 218 metrów nad ziemią. Przejście po niej to więc niemal półkilometrowy spacer na poziomie odpowiadającym 66 piętrom. Ci, na których chodzenie ponad 200 m nad ziemią po szkle nie robi wrażenia, mogą poczuć dodatkowy dreszczyk emocji za sprawą konstrukcji mostu, który celowo został zbudowany tak, że w centralnej części nieco się huśta.

Nie brakuje jednak osób, które, choć odważyły się wejść na most, nie dały rad po nim przejść. Do pomocy takim turystom zatrudniono więc specjalnych asystentów, którzy wspierają przy spacerze przez kładkę i schodzeniu z niej.

Swego czasu furorę w sieci robiły nagrania ze szklanej kładki, która również powstała w Chinach (na zboczu góry Yuntai w prowincji Henan). W październiku 2017 roku dodano do niej efekt pękającego pod stopami szkła. To sprawiało, że nieświadomi niczego turyści wręcz płakali ze strachu i odmawiali dalszego spaceru.

Kąpiel w diabelskim basenie na szczycie Wodospadów Wiktorii
Gdy patrzy się na filmy nagrane na szczycie klifu, żołądek wywraca się do góry nogami. Nagrań w sieci jest jednak mnóstwo, a kąpiel w Wodospadach Wiktorii jest oficjalną atrakcją turystyczną, co oznacza, że amatorów takich rozrywek nie brakuje.

Wodospady znajdują się w Zambii i są spektakularną, przyrodniczą atrakcją. Nawet jeśli nie planujecie kąpieli w diabelskim basenie, warto się tam wybrać, aby na własne oczy przekonać się, jak piękny potrafi być świat.

Wodospad Wiktorii Adobe Stock

Ci zaś, którzy znajdą w sobie tyle pokładów odwagi, aby wskoczyć do wody, muszą liczyć się z kąpielą na samym skraju urwiska zlokalizowanego na wysokości około 110 metrów. Devil’s Pool, bo tak oficjalnie nazywa się ta atrakcja, otwarty jest dla turystów od połowy sierpnia do połowy stycznia – wszystko zależy bowiem od poziomu wody. W naturalnym basenie można kąpać się tylko wtedy, gdy jest on odpowiednio niski. Wycieczka do tego miejsca możliwa jest tylko pod opieką przewodnika. Ceny wypraw zaczynają się od 105 dolarów.

Zjazd na desce ze zbocza aktywnego wulkanu w Nikaragui
Szybkość, wiatr i świadomość, że wulkan, z którego zjeżdżasz, wciąż jest aktywny. Wielu uważa, że to jedna z najlepszych atrakcji w Nikaragui. Zjazd na desce, czyli tzw. volcano boarding, odbywa się z wulkanu Cerro Negro. Śmiałkowie, ubrani w specjalne kombinezony, pędzą z prędkością około 95 kilometrów na godzinę.

Wulkan Cerro Negro Adobe Stock

Ten ekscytujący sport ekstremalny wymyślił Australijczyk Daryn Webb. To on w 2004 roku dokonał pierwszego zjazdu z aktywnego wulkanu. Była to pierwsza tego typu atrakcja na świecie. Z usług założonej przez Daryna Webba organizacji Bigfoot Volcano Boarding skorzystało już ponad 20 tysięcy osób.

Wycieczki ze zjazdem odbywają się codziennie i startują o godzinie 13.00. Na miejscu trzeba być około pół godziny wcześniej, aby wysłuchać instrukcji. Powrót planowany jest mniej więcej na 18.00. W porównaniu z poprzednimi atrakcjami, które wymieniliśmy, ta jest stosunkowo tania – kosztuje 25 dolarów od osoby. Baza wypadowa znajduje się w miejscowości León

Trekking po El Caminito del Rey w Hiszpanii
El Caminito del Rey, czyli Ścieżka Króla, znajduje się w hiszpańskiej prowincji Malaga niedaleko miejscowości El Chorro. Powstała w 1905 roku dla pracowników, którzy budowali zaporę wodną i potrzebowali drogi transportu. Swoją nazwę zawdzięcza władcy Alfonsowi XIII, który w 1921 roku miał przebyć tę trasę podczas uroczystości otwarcia zapory.

Jest to pieszy szlak, który ciągnie się wzdłuż stromych, właściwie pionowych ścian wąwozu Desfiladero de los Gaitanes. Na dnie wąwozu płynie rzeka Guadalhorce. Spacer Ścieżką Króla gwarantuje niezapomniane przeżycia nie tylko z powodu podnoszącej adrenalinę trasy, lecz także wspaniałych widoków.

El Caminito del Rey, czyli Ścieżka Króla Adobe Stock

Ścieżka prowadzi platformami, które przytwierdzone są do ściany wąwozu. Aby nimi przejść, nie trzeba być doświadczonym wspinaczem. Organizowane są wycieczki dla turystów. Nie trzeba być bardzo wysportowanym, ale zarządcy El Caminito del Rey podkreślają, że należy być świadomym, że szlak miejscami bywa wymagający.

W 2015 roku Ścieżka Króla została zrewitalizowana, aby zapewnić turystom jeszcze większy poziom bezpieczeństwa. Biegnąca wzdłuż monumentalnych ścian trasa ma ponad 7 kilometrów, a jej przejście zajmuje około dwóch godzin. Ceny wycieczek zaczynają się od 10 euro.

Jak sam widzisz, przygoda tylko czeka, żeby po nią sięgnąć. Wystarczy się odważyć i zrobić coś, co zapamiętasz do końca życia. A tych wspaniałych wspomnień i niesamowitych przeżyć nikt ci nie odbierze.

Źródło:kiedyjeslinieteraz.gazeta.pl