Anna Mucha (39 l.) podzieliła się z fanami szokującą informacją. Ku przestrodze…

Anna Mucha słynie ze swych ponętnych kształtów. Jednak także aktorka stara się dbać o linię, by dobrze się prezentować na ściankach.

Od kilku lat polskie celebrytki zachwycają się tzw. dietą pudełkową. Wydawać by się mogło, że to świetny sposób na codzienną kontrolę spożywanych kalorii.

Każdego ranka kurier dostarcza nam posiłki w pudełkach, które mają być dostosowane do wybranej przez nas diety.

Okazuje się, że Annie owe pudełka nieźle jednak zaszkodziły. Swoją historią podzieliła się na Instagramie. Aktorka trafiła nawet do szpitala!

„Po kilku miesiącach stosowania diety pudełkowej, krótko mówiąc wysiadała mi wątroba, albo tarczyca zaczęła się buntować. I lądowałam w szpitalu. Nie jest to kwestia jednej firmy cateringowej. Nie jest to kwestia smaku. Nic nie wygra dla mnie ze świeżo przygotowanym posiłkiem z dobrych produktów.

Prawdopodobnie to kwestia częstej i naturalnej, oczywistej sytuacji, w której jedzenie jest podgrzewane w plastiku. Albo jest pakowane na ciepło do plastiku, do tego jest przykryte folią, żeby nam się nie rozpadło w czasie podróży. Tego typu sposób, zdecydowanie nie dla mnie, mój organizm protestuje. Ja protestuję…” – oznajmiła Mucha na swoim Instastories.

Może rzeczywiście lepiej gotować sobie samemu? Na pewno wyjdzie taniej i bardziej ekologicznie! A do tego zawsze mamy pewność, co dokładnie jemy…

https://www.instagram.com/p/BzkY8UvoV_3/?utm_source=ig_embed

źródło: pomponik.pl