Anna Lewandowska musiała przeżyć ciężkie chwile. Trenerka odwiedzała ostatnio Łódź, która była sceną jej młodzieńczych traum. Mało kto o tym wie, ale mistrzyni karate miała niezwykle ciężkie dzieciństwo. Za żoną napastnika Bayernu uniosły się duchy przeszłości.

Anna Lewandowska gościła ostatnio w Łodzi. Wizyta w mieście znanym ze Szkoły Filmowej nie należała jednak do prostych i musiała przywołać wspomnienia tego, co działo się przed 20 laty w życiu trenerki fitness. Mało kto o tym wie, ale Łódź ma specjalne miejsce w sercu żony Roberta Lewandowskiego, która w stolicy województwa łódzkiego przeżyła chwile rodzinnej traumy.

Anna Lewandowska była w Łodzi. Stare demony wróciły
Trenerka gościła w mieście przy okazji rozdania nagród See Bloggers. Mimo odebrania statuetki, wspomnienia dzieciństwa wróciły. W dużym stopniu dzięki spotkaniu Miśka Koterskiego, który także był gościem gali i spotkał swoją znajomą przed lat.

– Znamy się od dziecka. Dzisiaj mi przypomniała, że siadała mi na kolanach, jak byliśmy dziećmi. Nie wiem, czy to znaczy, że jestem już taki stary, czy zawsze miałem pociąg do pięknych kobiet – napisał niedawno na Instagramie Koterski.

Oprócz radosnych wspomnień, Koterskiego i Lewandowską łączy wiele mrocznych przeżyć. W momencie, w którym trenerka poznała celebrytę, on zmagał się z rozpadem małżeństwa swoich rodziców. Jej ojciec był realizatorem zdjęć przy obrazie ojca Miśka – uznanego reżysera Marka Koterskiego, który kręcił „Ajlawiu”. Koterski senior odszedł w tym czasie od żony i popadł w alkoholizm. Lewandowska nie mogła podejrzewać, że przydarzy się jej to samo, co starszemu koledze.

Lewandowska była bez środków do życia
O tamtym dramatycznym momencie w życiu Anna Lewandowska nie opowiada zbyt chętnie. Wspomina jedynie, że jej dzieciństwo zostało dość brutalnie przerwane i nagle z dobrze sytuowanej nastolatki musiała pogodzić się z życiem, w którym często brakowało nawet na rzeczy do szkoły.

– Gdy byłam małym dzieckiem, miałam normalne życie. Tata, mama, dzieci, pieniądze. Było na podstawowe rzeczy, wydatki, rzeczy do szkoły. A potem nie miałam nawet na podręczniki do szkoły. Tak historia rodziny się potoczyła, że zostaliśmy z mamą i zostaliśmy bez środków do życia – wyznała kiedyś żona Roberta Lewandowskiego

źródło: pikio.pl