Podczas rozmowy na antenie TVP Info Andrzej Duda stwierdził, że śmierć Pawła Adamowicza może zmienić coś w Polakach tylko pod jednym warunkiem: że każdy zacznie od rozliczenia samego siebie. Prezydent przyznał, że i jemu zdarzały się emocjonalne wystąpienia oraz wypowiedzi. Jak dodał, jeśli ktoś mu je wypomni, prezydent będzie „musiał spuścić głowę”.

Prezydent Andrzej Duda rozmawiał na antenie TVP Info z Krzysztofem Ziemcem. W trakcie programu poruszono kwestię śmierci Pawła Adamowicza i jej znaczeniu dla polskiego społeczeństwo. Prezydent Andrzej Duda pytany o wpływu tej tragedii na wspólnotę polską stwierdził, że zmiana jest możliwa.

– Ale pod jednym warunkiem: że każdy zacznie od siebie, nie od rozliczania swojego konkurenta politycznego, nie od rozliczania swojego znajomego (…), tylko od siebie. Od tego, co sam mówił, co sam pisał, od tego, czy rzeczywiście szanował dyskutanta i swojego interlokutora, czy nie powiedział gdzieś o jedno słowo, czy zdanie za dużo – mówił Andrzej Duda.

Prezydent Andrzej Duda podkreślał, że jeśli dokonamy takiego rachunku sumienia, to istnieje szansa na prawdziwą zmianę. Jeśli jednak wciąż będziemy widzieli winę tylko u innych, wskazując palcem „to oni”, szansa ta zostanie zaprzepaszczona i nic się nie zmieni. Prezydent wyznał, że sam uderzył się już w piersi i dostrzegł swoje błędy, takie jak emocjonalne wystąpienia czy wypowiedzi.

– Można mi je przypomnieć i z pokorą będę musiał spuścić głowę – mówił Duda dodając, że pamięta o nich i stara się ” wyciągnąć wnioski po to, żeby tej trudnej sytuacji nie pogłębiać ale starać się ją uleczyć”.

Śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wciąż pozostaje jednym z najważniejszych tematów medialnych. Paweł Adamowicz został zaatakowany 13 stycznia w trakcie trwania 27 Finału WOŚP. Mimo natychmiastowo udzielonej pomocy lekarskiej, Paweł Adamowicz zmarł 14 stycznia w szpitalu. Jego śmierć wstrząsnęła całą Polską.

Uda się, jeśli każdy zacznie od rozliczenia samego siebie

Prezydent przyznał, że i jemu zdarzały się emocjonalne wystąpienia oraz wypowiedzi. Jak dodał, jeśli ktoś mu je wypomni, prezydent będzie „musiał spuścić głowę”

źródło: fakt.pl