Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że złoży w Senacie wniosek, aby referendum konstytucyjne odbyło się 10 i 11 listopada tego roku. – Apeluję o obecność na tym referendum – mówił do Polaków.

– W czasie kampanii wyborczej w 2015 roku wielokrotnie mówiłem, że Polacy powinni decydować o swoich sprawach. Chcę się do tej społecznej mądrości odwołać. Dlatego będę chciał, żeby zostało przeprowadzone referendum konsultacyjne w sprawie przyszłej konstytucji. Niech ten rok będzie także dla nas i dla następnego pokolenia, rokiem konsutucyjnego przełomu. Niech żyje Polska – mówił na placu Zamkowym Andrzej Duda.

Prezydent stwierdził, że Konstytucja 3 maja „stała się wielkim kamieniem węgielnym wolności”. – Dziś żyjemy w szczęśliwym kraju, w wolnej, niepodległej, suwerennej i bezpiecznej Polsce. Dziś wielkim zadaniem jest jej rozwijanie i wzmacnianie. Jestem przekonany, że dzisiaj Polska i Polacy zasługują nie tylko na debatę na tema konstytucji z 1997 r., ale po ponad 20 latach jej obowiązywania zasługujemy na to, byśmy dokonali refleksji nad nią, a – jeśli będziemy tego chcieli – dokonali jej zmiany lub przyjęli nową – mówił Andrzej Duda. – By Polacy mieli to, na co zasłużyli – dobrze funkcjonujące państwo ze sprawiedliwymi sądami, uczciwą władzą i z mocnymi gwarancjami podstawowych praw obywatelskich i socjalnych, z mocnymi gwarancjami dla polskiej rodziny i ustroju. Z gwarancjami suwerenności państwowej. O tym chcę, żebyśmy zdecydowali wspólnie – podkreślił.

Politycy PiS ostrożnie wypowiadają się na temat propozycji prezydenta. – Senat może podjąć tylko i wyłącznie decyzję zero-jedynkową, czyli tak albo nie. Nie możemy dokonać żadnej zmiany – ani w terminie, ani w treści pytań, nie możemy nawet postawić w innym miejscu przecinka – mówił kilka dni temu marszałek Senatu Stanisłąw Karczewski. Nie chciał odpowiedzieć, jak zagłosowałby w tej sprawie.

Proponowany przez prezydenta termin referendum skrytykował Jarosław Kaczyński. – Stulecie niepodległości powinno być czasem dumy z własnego państwa, nie ma sensu zakłócać go obowiązkiem uczestnictwa w referendum, nawoływaniem do pójścia do lokali wyborczych – mówił kilka tygodni temu w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” prezes PiS.

Propozycję referendum w sprawie zmiany konstytucji skrytykował były prezes Trybunału Konstytucyjnego. – Najpierw prezydent powinien odnieść się do swojej polityki deptania konstytucji. On konstytucję już zmienił. Brał i bierze aktywny udział w swoistym zamachu konstytucyjnym – mówił w Tok FM prof. Andrzej Rzepliński.