Aleksandra Domańska pokazała nie idealne ciało: cellulit i fałdki na brzuchu. Czy popierasz taki akt?

Aleksandra Domańska (29 l.) zdobyła się na nie lada odwagę. Wśród polskich celebrytek taki dystans to wciąż rzadkość…

Aktorka zdobyła rozpoznawalność dzięki udziałowi w show „Azja Express”, gdzie jednak głównie marudziła i narzekała.

Ola ma już na koncie kilka ról, ale zdecydowanie bardziej aktywna pozostaje na swoim Instagramie.

Od jakiegoś czasu Domańska zaczęła prowadzić swoistą kampanię na rzecz samoakceptacji.

Aktorka zwróciła uwagę na to, że gwiazdy w social mediach kreują świat nierealny, zamieszczają zdjęcia wyretuszowane i nieprawdziwe, co wpędza ich fanki w kompleksy.

Domańska się na to nie zgadza. Zapoczątkowała więc akcję „Ciało bogini za nic się nie wini”, która ma zadanie przekonać młode Polski, by zaczęły akceptować swoje ciało.

„Wymyśliłam hasztag #ciało bogini za nic się nie wini oraz akcję, która ma zachęcać dziewczyny do tego, żeby kochały się i akceptowały. Żeby po prostu cieszyły się życiem, a nie martwiły się tym, że jeżeli usiądą tak, to coś im będzie wystawać. Szkoda życia. Życie jest tak krótkie. Trzeba się nim cieszyć ” – przekonywała w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”.

„Niech mi cellulit wyskakuje. Takie mam ciało. I nie nawołuję do niedbania o siebie, ale są pewne rzeczy, których nie przeskoczę. Podejmijcie to wyzwanie razem ze mną. Czujmy się swobodnie w naszych świątyniach – apeluje. Każda z was jest boginią. I tyle. Ja totalnie się nią czuję” – dodała Ola.

Akcja spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem, a fanki zaczęły Domańskiej dziękować za odwagę.

źródło: pomponik.pl