Adoptowali psa, a on cały czas siedział pod stołem. Obawiali się, że to nigdy się nie zmieni

Psy mieszkające w schroniskach często doświadczyły w życiu ogromnej krzywdy. Takie wydarzenia pozostawiają sporą skazę w ich psychice. Te biedactwa nie rzadko stają się strachliwe i ciężko jest im ponownie zaufać człowiekowi. Zazwyczaj zajmuje im trochę czasu, aż wyjdą ze swojej skorupy. Podobnie było w przypadku pieska o imieniu Hedgie.

Życie Hedgie nigdy nie było łatwe

Czworonóg już od szczenięcych lat nie miał lekko. Trafił do schroniska i nigdy nie doświadczył prawdziwej miłości. Biedak bał się dosłownie wszystkiego.

„Hedgie zawsze był bardzo smutny i strachliwy. Obawialiśmy się, że przez to nigdy nie znajdzie prawdziwego domu.” – przyznali pracownicy schroniska, w którym mieszkał zwierzak.

Pewnego dnia los uśmiechnął się do pieska

W placówce pojawiła się rodzina, która była zdecydowana go adoptować. Wszystko dzięki chłopakowi o imieniu Mason, który natychmiast się w nim zakochał.

„Zawsze chciałem adoptować zwierzaka. Udało mi się przekonać do tego rodziców i pewnego dnia odwiedziliśmy schronisko. Hedgie to pies, który natychmiast skradł moje serce. Różnił się od wszystkich innych zwierzaków i czułem, że to moja bratnia dusza. Zabraliśmy go do swojego domu.” – opowiada Mason.

Początki nie były łatwe

Mimo że Hedgie trafił do kochającego domu, to nadal miał problem z otwarciem się na świat. Wszystkiego się bał i wyglądał na przygnębionego.

„Cały czas siedział pod stołem. Bardzo się o niego martwiliśmy. Chcieliśmy zrobić wszystko, aby nam zaufał. To jednak nie było proste.” – opowiada rodzina czworonoga.

W końcu do akcji wkroczył Mason

Chłopak postanowił zabrać psiaka na noc do swojego łóżka. Miał nadzieję, że w ten sposób Hedgie poczuje się bezpieczniej w nocy.

„Chciałem, żeby wiedział, że jest ważnym członkiem naszej rodziny. Członkowie rodziny śpią w łóżku, prawda? Hedgie przespał obok mnie całą noc. Był bardzo spokojny. Ja zobaczyłem światełko w tunelu.” – mówi Mason.

Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę

Od tego czasu wszystko poszło do przodu. Z każdym kolejnym dniem Hedgie zaczął wychodzić ze swojej skorupy.

„To było cudowne, gdy patrzyłem, jak Hedgie rozkwita. Stawał się coraz odważniejszy i pewniejszy siebie.”

Pomiędzy chłopakiem a czworonogiem wytworzyła się niezwykła więź

„Codziennie razem śpimy, a Hedgie nie opuszcza mnie nawet na krok. Kocham go z całego serca, a on uwielbia być blisko mnie. To taki wspaniały zwierzak!”

Teraz Hedgie w końcu cieszy się swoim nowym życiem

Psiak jest niezwykle szczęśliwy żyjąc ze swoją rodziną. Otrzymał od losu drugą szansę i w końcu w pełni z niej korzysta. Bardzo kocha swoją rodzinę, ale jego ulubieńcem bez wątpliwości jest Mason.

źródło: kochamyzwierzaki.pl

Share