Około godziny 21, policjanci otrzymali zgłoszenie o tym, że ojciec Dawida Żukowskiego nie żyje. Został potrącony przez pociąg. Należąca do mężczyzny skoda, stała zaparkowana w odległości 3 km od torów w Grodzisku Mazowieckim. Od tego momentu trwają poszukiwania Dawida Żukowskiego. Pojawiła się hipoteza o tym, że ojciec mógł chcieć zemścić się na matce Dawidka.

Co stało się z 5-letnim Dawidem Żukowskim? Chłopiec zaginął po tym, jak ojciec zabrał go 10 lipca około godziny 17 z domu w Grodzisku Mazowieckim z zamiarem odwiezienia go do Warszawy, do matki. Nigdy tam jednak nie dotarł. Kilka godzin później otrzymano zgłoszenie, że rzucił się pod pociąg. Do zdarzenia miało dojść na dworcu w Grodzisku, ale ciało zostało przeciągnięte kilkaset metrów.

Paweł Ż. poruszał się szarą skodą fabią o numerze rejestracyjnym WGM 01K9. 32-latek pokonał trasę między Grodziskiem Mazowieckim a lotniskiem Chopina. Pojazd jest badany przez policyjnych techników. Z ustaleń prokuratury wynika, że 32-latek popełnił samobójstwo. Wszyscy mają nadzieję, że chłopiec żyje. Możliwe jednak, że ojciec zabił synka, a potem sam targnął się na swoje życie.

Czy ojciec ukrył synka?

Dr Jerzy Pobocha, ekspert z zakresu psychiatrii sądowej powiedział Fakt24, że hipoteza, w której ojciec specjalnie ukrył gdzieś dziecko jest mało prawdopodobna. – Jeśli między tym mężczyzną, a matką był jakiś konflikt, zabicie chłopca mogło być aktem zemsty. Mógł stwierdzić: ja nie będę żył, ale ty nie będziesz miała dziecka. Taka motywacja w tego typu sprawach często występuje. Z jednej strony chęć zabicia siebie, a z drugiej zabicia czy ukrycia dziecka. Obym się jednak mylił, a chłopiec odnalazł się cały i zdrowy – wyjaśnił dr Jerzy Pobocha.

Ojciec zostawił synka w samochodzie?

– Gdyby zostawił synka w samochodzie, nawet jeśli zablokował drzwi to ten chłopiec był na tyle duży, że potrafiłby je otworzyć. Wyjść z pojazdu, poprosić kogoś o pomoc. Jeśli spotkałby na swojej drodze osoby dorosłe to na pewno zainteresowałyby się jego losem – powiedział ekspert.

Zdaniem Jerzego Pobochy teraz kluczowym elementem w działaniach policji będzie ustalenie miejsc logowania telefonu ojca Dawida Żukowskiego. Dzięki temu funkcjonariusze będą w stanie prześledzić drogę, jaką pokonał i w tych miejscach szukać 5-latka.

Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?

Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.

Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna) lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (czynny codziennie, w godzinach 12:00-02:00). Dorośli mogą korzystać z całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 22 22 i na stronie liniawsparcia.pl. Spis organizacji pomocowych znajdziesz na stronie www.samobojstwo.pl.

Paweł Ż. poruszał się szarą skodą

Dawida Żukowskiego nie było w samochodzie

Dawid Żukowski miał zostać odwieziony przez ojca do matki w Warszawie

Mężczyzna rzucił się pod pociąg

Samochód znaleziono w innym miejscu

Policja prowadzi poszukiwania dziecka

źródło: fakt.pl