Młoda mama kupiła bezdomnemu posiłek, a on dał jej notatkę, która zmieniła jej życie

Pewnego dnia Casey, studiująca młoda mama, zauważyła na ulicy bezdomnego, który zbierał drobne monety z ulicy. Chwilę później znaleźli się w tym samym sklepie Dunkin’ Donuts.

1

Mężczyzna nerwowo przeliczał swoje drobniaki. Trzęsły mu się ręce. Co chwilę popełniał błąd i zaczynał od nowa. Kiedy Casey do niego podeszła, nie chciał rozmawiać. Wyglądał, jakby się przestraszył, że dziewczyna chce go przegonić.

2

Casey jednak poprosiła go, aby usiadł razem z nią przy stoliku. Było jej żal tego wygłodzonego człowieka, dlatego chciała, żeby zjadł ciepły posiłek i porozmawiał z kimś, kto nie będzie patrzył na niego, jak na śmiecia.

3

Bezdomny opowiedział jej o swoim życiu. O tym, jak jego mama umarła na raka. O ojcu, którego nigdy nie poznał. O latach swojej młodości, kiedy to narkotyki uczyniły z niego człowieka, którego nienawidzi. O tym, jak podli są dla niego ludzie. Jak go wyzywają, biją i plują na niego, za samo jego istnienie, za to, że stoi obok i stara się nie zwracać na siebie uwagi. O tym, że jego jedynym marzeniem jest bycie taką osobą, za którą jego matce nie byłoby wstyd.

4

Rozmowa ciągnęła się przez kilka godzin! W końcu Casey zdała sobie sprawę, że jest już bardzo spóźniona na zajęcia. Zebrała się w pośpiechu, ale bezdomny zatrzymał ją w drzwiach i wręczył jej wydarty kawałek rachunku, z krótką notatką. Przeprosił za brzydkie pismo, uśmiechnął się do niej i wyszedł.

5

Gdy Casey odczytała tekst, zamurowało ją.

„Chciałem dzisiaj się zabić. Z twojego powodu już nie chcę. Dziękuję ci, piękna osobo”.

To niesamowite, że los zetknął akurat tych dwoje w tym samym miejscu i w tym samym czasie, aby zapobiec tragedii. Casey zrozumiała, jak ogromne znaczenie mają z pozoru niewielkie gesty. Kupiła głodnemu posiłek i porozmawiała z nim. Nie sądziła, że robi coś aż tak ważnego. Zapamięta to spotkanie do końca życia.

źródło: v.viralka.pl