Dziennik „Fakt” dotarł do kart ewidencyjnych ze służby wojskowej obecnego szefa „Solidarności” Piotra Dudy. Pojawiają się wątpliwości dotyczące otrzymanych przez niego odznak

O przeszłości Piotra Dudy było głośno kilka tygodni temu (Agencja Gazeta, Fot: Sławomir Kamiński)

Piotr Duda podczas stanu wojennego służył w czerwonych beretach.

Był m.in. spadochroniarzem i saperem. W 2011 r. w rozmowie z „Polityką” opowiadał jak wygwizdał oddział ZOMO. Za karę – jak twierdził – zabrano mu odznakę Wzorowego Żołnierza.

Akta służby, do których dotarł dziennik „Fakt”, jednak tego nie potwierdzają.

Zawierają informacje o przyznaniu Dudzie srebrnej i brązowej odznaki Wzorowego Żołnierza, ale o tym, że któraś z nich została odebrana, nie wspomniano.

– W aktach nie ma też słowa o medalu W Służbie Pokoju, przyznanym mi przez przewodniczącego ONZ – wskazuje w rozmowie z dziennikiem Duda.

Za co obecny szef „S” został wzorowym żołnierzem?

„Za osiąganie wysokich wyników w służbie, szkoleniu i pracy oraz umacnianiu gotowości bojowej”

– czytamy w uzasadnieniu przyznania brązowej odznaki. – Z okazji Święta Wojska Polskiego to było prawie z automatu – podkreśla Duda.

Srebrna odznaka została zaś przyznana mu za półroczną misję w Syrii. – Byłem tam przecież saperem – mówi szef „S”.

Innego zdania jest poseł PO Paweł Olszewski.

– Na misje zagraniczne, opłacane w dolarach, nie wyjeżdżali przypadkowi ludzie, tylko wierni systemowi – wskazuje.

Kontrowersyjna grafika

O przeszłości Piotra Dudy było głośno kilka tygodni temu. Na profilu Lecha Wałęsy w mediach społecznościowych pojawiła się kontrowersyjna grafika.

Wynikało z niej, że przewodniczący „Solidarności” był w ZOMO.

Były prezydent przeprosił potem Piotra Dudę za jej umieszczenie.

Jak wyjaśnił, „pomylono jednostki”.

„W rzeczywistości służył Pan w dywizji powietrzno desantowej.

Autor zdjęcia wprowadził mnie w błąd. Nie zmienia to jednak faktu, że stał Pan w stanie wojennym po drugiej stronie barykady niż my, ludzie Solidarności” – zaznaczył Wałęsa.

Żrodło wp wiadomości pl